Podróże ze smakiem - pasta z pomidorami (Siena, Włochy)

Szybki pyszny obiad? Proszę bardzo!


Składniki:

  • przecier pomidorowy (butelka ok 600 - 700g)
  • makaron (użyłam razowych wstążek)
  • 3 ząbki czosnku
  • garstka świeżej bazylii
  • 3 łyżki oliwy
  • łyżka masła
  • oregano
  • sól i pieprz do smaku

 Sposób przygotowania:

Rozgrzać oliwę i masło na patelni. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek. Smażyć przez chwilę. Wlać przecier. Dodać oregano. Podgrzewać tak długo, aż sos się dobrze zredukuje. W międzyczasie ugotować makaron. Odsączyć i umieścić ponownie w garnku. Do garnka z makaronem przelać sos. Dodać posiekaną bazylię. Gotowe :)

Smacznego!

Zupa z czerwonej soczewicy

Przez ostatnie kilka dni pogoda była dość jesienna. Dlatego postanowiłam zrobić rozgrzewającą zupę. Z czerwonej soczewicy. Z odrobinką chilli :)


Składniki:
  • 1 szklanka czerwonej soczewicy
  • 1 mała papryczka chili (użyłam pół łyżeczki ostrej węgierskiej pasty paprykowej)
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 marchewki
  • 1½ litra bulionu warzywnego lub drobiowego (użyłam wołowego)
  • sól i pieprz
  • natka pietruszki
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki (zamiast słodkiej użyłam pikantnej, ale słodka bardziej by pasowała)
Przygotowanie:

Soczewicę opłukać pod bieżącą wodą. Marchewkę zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Na rozgrzane dno garnka wlać oliwę i dodać masło. Podgrzewać do roztopienia tłuszczu. Wrzucić marchewkę i smażyć około 2 min. Do garnka z marchewką dodać przepłukaną soczewicę, pół łyżeczki pasty węgierskiej lub posiekaną papryczkę chilli, wyciśnięty przez praskę czosnek oraz słodką paprykę. Całość smażyć przez kolejne 2 minuty. Zalać wszystko bulionem i gotować około 15-20 min na średnim ogniu do momentu kiedy soczewica i marchewka będą miękkie. Całość zblendować. Doprawić solą i pieprzem do smaku. Podawać ze świeżo posiekaną natką pietruszki. Ja jak zwykle nie posiekałam. Czemu? Właśnie nie wiem ;)

Przepis znalazłam na stronie: kingaparuzel.pl

Smacznego!

Podróże ze smakiem - Focaccia z oliwkami (Lucca, Włochy)

Foccacia to nic innego jak drożdżowy placek chlebowy z dodatkami lub bez. Trochę taki spód pod pizzę niebędący pizzą. ;)

Składniki:
  • 600 g mąki włoskiej (typ 00)
  • 365 ml ciepłej (nie gorącej) wody
  • 24 g drożdży piekarskich
  • 1 i 1/2 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • oliwki lub pomidory, mozzarella i bazylia lub każde inne ulubione dodatki
  • oliwa
Wykonanie:

Z podanych ilości składników ciasta umieścić w miseczce lub szklance 1/3 szklanki wody i łyżkę mąki, dodać cukier, wkruszyć drożdże i dobrze wymieszać. Odstawić na 10 do 15 minut, aż rozczyn urośnie.
W dużej misce umieścić mąkę, rozczyn, wodę, oliwę i sól. Wymieszać składniki, a następnie dobrze i długo wyrabiać ciasto – aż stanie się elastyczne i gładkie. Potrzeba na to ok 15 minut
Wyrobione ciasto umieścić w misce, przykryć wilgotną szmatką i odstawić w ciepłe miejsce na minimum 1 godzinę do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
Wyrośnięte ciasto ugnieść kilka razy i podzielić na 4 równe części, każdą część rozciągnąć na kształt koła lub prostokąta. Nie należy używać wałka, a jedynie naciągać ciasto rękami.
Następnie umieścić ciasto na blachach. Powciskać dodatki, skropić oliwą i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w 230-240°C  do zarumienienia.

Smacznego!

Najlepszy wg mnie przepis na ciasto na pizzę / foccacię znajdziecie tu: www.kuchnia.it

Podróże ze smakiem: słoneczna Toskania

Włoskie wakacje już za mną. Ale wspomnienia pozostały. I większość z tych wspomnień  przepełniona jest czarującymi smakami i zapachami. ;)

Z czym kojarzy się Wam Toskania? Z przepięknymi krajobrazami, dobrym winem i smacznym jedzeniem? Słusznie. Mam te same skojarzenia.
Niestety sama na włoskiej kuchni się nie znam. Ale nieziemskie smaki tamtejszych potraw docenić potrafię. Z odtworzeniem "właściwych" przepisów też powinnam sobie poradzić. A z małym wsparciem włoskiego przyjaciela jestem pewna, że wszystko uda się tak jak powinno.

Co jakiś czas będę zamieszczać kolejny zrealizowany przeze mnie przepis. Trzeba jakoś utrwalać wspaniałe wspomnienia.

Życzcie mi powodzenia. :)

Na pierwszy ogień pójdą KAWA i ANTIPASTI (czyli zakąski). Proszę o odrobinę cierpliwości. ;)

Moje źródła przepisów i pomysłów:
Dotychczasowe przepisy:

Sernik bazyliowy

Szperanie po warszawskich targach męczy. A każdy dobrze wie, że zmęczonego najlepiej regeneruje ciasto i kawa. ;) Jeszcze lepiej, gdy w miłym towarzystwie. I w nowym ciekawym miejscu.

Kilka tygodni temu razem z Anią zabłądziłyśmy do "Niezłego Ziółka". W lodówce stał dziwny zielony sernik z truskawkami, którego jak dotąd nikt nie ruszył. Na karteczce obok widniało: "bazyliowy". U okulisty jakiś czas temu byłam, Ania w ogóle nie ma problemów ze wzrokiem, więc to nie był nasz błąd. Zaryzykowałyśmy obie. I w stu procentach było warto. Polecam! (I sernik i miejsce)

Jeszcze zanim wróciłam do domu, znalazłam przepis na taki deser. Oryginał znajdziecie na Kwestii Smaku. "Moja" wersja wiele się nie różni. Niemniej wybór należy do Was.

Uwaga! Nie jest to ciasto dla niecierpliwych! ;)

Składniki:
  • 150 g kruchych ciasteczek lub herbatników (mogą być z czekoladą deserową)
  • 3 łyżki masła
  • 500 g twarogu tłustego (użyłam 200 g tłustego i 300 g półtłustego)
  • 500 g mascarpone
  • 1 szklanka cukru kryształu lub trzcinowego (1,5 szklanki moim zdaniem to za dużo)
  • 3 płaskie łyżki mąki pszennej
  • 200 ml śmietanki kremówki 30%
  • 2 doniczki bazylii (gęstych i z dużą ilością liści)
  • 5 jajek
  • truskawki do dekoracji
Sernik w "Niezłym Ziółku"
Przygotowanie:

Powyższe składniki powinny wystarczyć na przygotowanie sernika na tortownicy o średnicy ok 23-24 cm.
Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia - sam spód, tak aby brzegi papieru wystawały poza obręcz tortownicy.

W garnuszku roztapiamy 2 - 3 łyżki masła. Ciastka kruszymy do uzyskania konsystencji grubego piasku, łączymy z masłem. Tak przygotowanym "ciastem" wykładamy dokładnie dno tortownicy, ugniatamy, a następnie całość wstawiamy do lodówki - zależy nam na tym, by spód ciasta się związał.

Do przygotowania masy serowej będzie potrzebny nam przemielony "delikatny" twaróg pozbawiony grudek. Jeśli nie macie ochoty lub możliwości mielenia twarogu w maszynce, możecie kupić miałki twaróg przeznaczony do wypieku sernika. Przemielony twaróg łączymy z mascarpone, cukrem i mąką. Miksujemy całość do uzyskania jednolitej konsystencji.

W oddzielnym naczyniu miksujemy, najlepiej za pomocą blendera, umyte wcześniej i pozbawione łodyżek listki bazylii. Dolewamy śmietankę jednocześnie pamiętając o zmniejszeniu obrotów blendera aby nie zwarzyć śmietanki. Miksowanie zajmuje trochę czasu, ponieważ chcemy pozbyć się nawet najmniejszych drobinek bazylii. 

Tak przygotowaną zieloną masę przelewamy do masy serowej i używając już miksera mieszamy, dodając pojedynczo jajka, do uzyskania jednolitej konsystencji.

Przelewamy masę serową na tortownicę. Całość wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 st. C. Taką temperaturę utrzymujemy przez 15 minut, następnie zmniejszamy do 120 st. C i pieczemy przez kolejne 90 - 100 minut.

Pamiętajcie, żeby sernika nie wyjmować z piekarnika od razu po upieczeniu! Dajmy mu przestygnąć, żeby nie opadł.

Po przestudzeniu wstawiamy sernik do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem ozdabiamy plasterkami truskawek lub innych owoców.

Smacznego!

Dip łososiowo-koperkowy


Dip to kolejny imprezowy niezbędnik. Najlepiej smakuje z krakersami lub pokrojonymi w słupki warzywami. Pasuje do drożdżowych paluchów, bagietki lub focaccia. Sprawdzi się też jako krem do kanapek.
Zdjęcie nie przedstawia prawidłowych proporcji!
Najczęściej przyrządzam proste dipy typu jogurt grecki, czosnek i koperek lub koncentrat pomidorowy, oregano i ostra papryczka. Tym razem wybrałam coś "innego", ale równie smacznego.

Składniki:
  • 150 g wędzonego łososia (lub wędzonego pstrąga)
  • 250 g chudego twarogu
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżka solonych kaparów (wypłukanych!)*
  • 2 łyżki drobno posiekanego świeżego koperku
  • sól i pieprz do smaku
Sposób przygotowania:

Miksujemy całość na gładką masę*. Doprawiamy solą i pieprzem. Następnie umieszczamy na dwie godziny w lodówce. Wykładamy do miseczki i ozdabiamy koperkiem :)

Słone przekąski idealne do dipów, które możecie znaleźć na naszym blogu:
*Jeśli ktoś nie lubi kaparów, radzę je sobie odpuścić. Dip ma mocny aromat kaparów i co tu kryć będzie równie dobry, o ile nie lepszy, bez nich :)

Ten przygotowałam na parapetówkę koleżanki. Dlatego jest zasłoiczkowany ;)
Przepis pochodzi z książki Micheli Neri "Przekąski":




Placki z cukinii dla miłośników... czosnku

Odrobina lata w kuchni. Z moim ulubionym składnikiem. Czosnkiem. :) I równie smacznym czosnkiem niedźwiedzim.
Czosnek niedźwiedzi

Składniki:
  • 1 średnia cukinia
  • pół łyżeczki świeżego tymianku 
  • 1 łyżeczka słodkiej sproszkowanej papryki (z moich budapeszciańskich zapasów)
  • 3 ząbki czosnku
  • szczypta ostrej sproszkowanej papryki
  • świeżo zmielony pieprz i sól do smaku
  • 2 jajka
  • 2-3 łyżki mąki
  • bułka tarta do obtaczania
  • 2 łyżeczki suszonego czosnku niedźwiedziego (przypomniany podczas ostatniej podróży do Białowieży)
  • olej do smażenia
Sposób przyrządzenia (przepis pochodzi z bloga Zufikowo):

Cukinię kroimy w średniej grubości krążki (ok. 8 mm), solimy. Posypujemy tymiankiem, papryką, pieprzem i czosnkiem. Odstawiamy na pół godziny, w tym czasie cukinia zdąży "złapać" aromat przypraw i puści sok.
Jajka mieszamy widelcem, dodajemy sól i pieprz do smaku oraz odrobinę czosnku niedźwiedziego.
Rozgrzewamy patelnie. Krążki cukinii zanurzamy najpierw w mące, później w jajku, a następnie w bułce (lekko tylko) i smażymy do uzyskania złocistego koloru.

Opcja druga zakłada starcie "marynowanej" w przyprawach cukinii na tarce o grubym oczku. Wymieszanie z odrobiną mąki i jajkami i usmażenie z tak przygotowanego ciasta małych placuszków.

Smacznego!

P.S. Chociaż z przepisu korzystałam wielokrotnie. Wciąż nie jestem w stanie ich sfotografować. Przy pierwszej okazji postaram się tę gafę naprawić.

Jajka faszerowane pieczarkami

Moje ulubione.
Może dlatego, że jadam je tylko raz w roku w czasie wielkanocnego śniadania. ;)

Składniki:
  • 4 jajka
  • kilkanaście pieczarek
  • majonez (najlepiej kielecki)
  • łyżka musztardy sarepskiej
  • łyżka śmietany
  • pieprz i sól do smaku
Sposób przygotowania:

Gotujemy jajka. W międzyczasie obieramy pieczarki, ścieramy je na tarce z drobnym oczkiem, przyprawiamy i smażymy tak długo, aż będą miękkie i "rozpływające" się. Odlewamy wodę od pieczarek. 
Ugotowane na twardo jajka kroimy na połówki. Wyjmujemy żółtka i rozgniatamy je widelcem. Żółtka mieszamy z usmażonymi pieczarkami, dodajemy kilka łyżek masy majonezowo-musztardowej* - tyle aby uzyskać delikatną konsystencję pieczarek z żółtkiem. Tak przygotowany farsz nakładamy na jajka. 

Masa majonezowo-musztardowa: dokładnie wymieszane trzy łyżki majonezu, łyżka musztardy, łyżka śmietany. (możemy wykorzystać ją do sałatki z jajka i brokułów lub tradycyjnych jajek z majonezem, oczywiście zamiast majonezu :P)

Smacznego!

Sernik z kokosem

Robiony przez babcię. Najlepszy.

Nie jest to deser dietetyczny. Będziecie potrzebowali kilogram białego sera, pół kostki masła, mleko, 9! jajek, ok 3 szklanek cukru, pół szklanki oleju, budyń śmietankowy, cukier waniliowy, odrobinę smalcu i wiórki kokosowe. O proszku do pieczenia nie muszę chyba wspominać :)


 Składniki na ciasto:
  • 300 g maki pszennej
  • 100 g margaryny lub masła
  • 100 g cukru kryształu
  • 1 łyżka smalcu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 jajko 
  • 2 żółtka
Składniki na masę serową:
  • 1 kg sera (przemielonego)
  • 1 szklanka cukru kryształu
  • 3 szklanki mleka
  • pół szklanki oleju
  • 2 jajko 
  • 4 żółtka
  • cukier waniliowy
  • 1 budyń śmietankowy
Składniki na piankę:
  • 200 g cukru kryształu
  • 6 białek
  • 20 dag wiórków kokosowych
Z podanych składników zagniatamy ciasto. W razie potrzeby można dodać odrobinę mąki. Zależy nam na tym aby ciasto było elastyczne, ale za bardzo nie kleiło się do ręki. Jeśli zastanawiacie się po co tu smalec i chcecie z niego zrezygnować, radzę tego nie robić. Smalec jest bardzo ważnym składnikiem ciasta, ponieważ sprawia, że ser nie przelewa się przez spód i nie zalewa całej kuchenki. A tego przecież nie chcemy ;) Wyrobione ciasto wałkujemy do uzyskania placka pokrywającego całą formę, a następnie przekładamy. Nie musimy "wyklejać" brzegów.

Przygotowanie sera jest równie proste. Wszystkie wyżej wymienione składniki musimy ze sobą dobrze wymieszać np. przy użyciu miksera. Nie przestraszcie się konsystencji masy serowej. Ona ma być lejąca!

W trakcie przygotowywania sera możemy nagrzewać już piekarnik. Do 180 st. C.

Na ciasto umieszczone w formie wylewamy ser, a następnie całość wkładamy do piekarnika na ok 60 minut.

Pod koniec pieczenia przygotowujemy pianę. Białka ubijamy z cukrem. Gdy są już sztywne powoli dodajemy kokos delikatnie mieszając. Tak przygotowaną masę kokosowa wykładamy na ciasto i jeszcze chwile pieczemy do uzyskania złocistego koloru.

I to z grubsza tyle;)


Smacznego!

P.S. Pozdrowienia dla personelu oddz. wewnętrznego NCM w Nowym Dworze Mazowieckim ;)

Podróże ze smakiem - Ishler (Budapeszt, Węgry)

Kolejny wpis z serii "Podróże ze smakiem". Tym razem padło na węgierską piękną stolicę - Budapeszt. Ale nie będzie to wpis o gulaszu, ani nawet o czerwonej papryce. Będzie za to słodko. I, jestem o tym przekonana, bardzo smacznie.

Ishler to torcik-ciastko, które można znaleźć prawie w każdej budapesztańskiej cukierni lub restauracji. Przepis powstał podobno w dziewiętnastowiecznych Austro-Węgrach z myślą o samym cesarzu Franciszku Józefie. Szybko stał się ulubionym deserem przywódcy i równie prędko rozprzestrzenił się po całym państwie.

Przepisy zaczerpnęłam ze stron:  Food52 oraz Kuchnia szczęścia

Składniki: 

Ciastko:
  • 250 g mąki
  • 140 g zimnego masła
  • 60 g cukru
  • 40 g zmielonych migdałów
  • 1 duże żółtko
  • 1 łyżka mleka
Nadzienie I (nieco trudniejsze w przygotowaniu i bardziej czasochłonne):
  • 210g cukru
  • 70g gorzkiej czekolady
  • 125g masła (w temperaturze pokojowej)
Nadzienie II:
  • 3 żółtka
  • 100 g cukru pudru
  • odrobina mielonej wanilii (ja pominęłam)
  • 1 łyżeczka rumu
  • 20 g konfitury z czerwonej porzeczki 
  • 150 g uprażonych orzechów laskowych (ja dałam migdały i zmieliłam je na grubą mąkę) 
Zamiast nadzienia można użyć ulubioną konfiturę (pomarańczową, morelową lub z czerwonej porzeczki)

Polewa:
  • 150 g czekolady
  • 30 g masła
Sposób przygotowania:

(Ciasto można przygotować wcześniej. Pamiętajcie: musi dobrze się schłodzić w lodówce!)

W misce łączymy mąkę z cukrem i pudrem migdałowym, dodajemy pokrojone w kostkę masło i ucieramy do uzyskania konsystencji płatków owsianych. Dolewamy mleko z wmieszanym jajkiem i szybko zagniatamy do połączenia się składników, formujemy kulkę, zawijamy w folię i wkładamy do zamrażalnika na minimum pół godziny (możemy zrobić ciasto dzień wcześniej i zostawić je na noc w chłodziarce). Schłodzone ciasto należy równo rozwałkować (grubość placka nie powinna przekraczać 3 mm), z placka powycinać np. przy pomocy szklanki równe ciasteczka (o średnicy 60 mm). Ciasteczka układamy na blasze, schładzamy chwilę w lodówce (ten czas możemy wykorzystać na nagrzanie piekarnika do 180 st. C). Pieczemy do zarumienienia ciastek - przez ok 10 - 15 minut.

W trakcie pieczenia można przygotować krem.

Wersja I: Z jajek, cukru i rumu ubijamy kogel mogel. Całość łączymy z konfiturą i uprażonymi na patelni posiekanymi migdałami lub innymi orzechami.

Wersja II:  Do garnuszka wsypujemy cukier, dolewamy pół szklanki wody, gotując na wolnym ogniu dodajemy pokruszoną czekoladę. Mieszając otrzymamy gęsty syrop. Zdejmujemy całość z ognia. Dodajemy masło. Mieszamy aż masło się rozpuści. Wkładamy do lodówki na 3 - 4 godziny. Po schłodzeniu przekładamy do miksera i chwile ubijamy do uzyskania puszystej konsystencji.

Przestudzone ciastka przekładamy kremem. Polewamy glazurą czekoladową (w kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę i mieszamy dokładnie z masłem). Ozdabiamy czekoladą, orzechami, migdałami lub tym, co nam akurat wpadnie pod rękę :)

Pamiętajcie, żeby ciasteczka przechowywać w lodówce. Przed podaniem warto schłodzić je przez kilka godzin w chłodziarce.

Gotowe!


Smacznego!

* Zdjęcia zostały zrobione w Budapeszcie. "Moje" Ishlery wyglądały mniej atrakcyjnie, ale smakowały równie świetnie ;)

Podróże ze smakiem - gulyás, czyli węgierska zupa gulaszowa (Budapeszt, Wegry)

Pierwszy urlop wykorzystałam w pełni. Poleciałam do jednej z piękniejszych europejskich stolic - Budapesztu. Trzy piękne słoneczne dni minęły mi na podziwianiu malowniczych kamieniczek, spacerach wąskimi czarującymi uliczkami, wycieczkach rowerowych wzdłuż brzegów Dunaju. Tak jak zwiedzania i poznawania historii Węgier, nie mogłam odpuścić sobie kulinarnych rozkoszy: wizyty na największym Targu Miejskim, wydania majątku w budapesztańskich kawiarenkach i restauracjach oraz oczywiście wzięcia udziału w corocznym Festiwalu Węgierskich Smaków (Kézműves Magyar Ízek Vására).

Festiwal Smaków Węgier
Po powrocie do naszej pięknej stolicy na pierwszy ogień (dosłownie) poszła najbardziej znana węgierska potrawa: Gulyás

Zupa. Nie sos. Czy potrawka. Zupa. Bardzo pyszna i pożywna zupa.

Składniki:
  • 500 g wołowiny (ja użyłam łopatki wieprzowej, nie mogłam znaleźć wołowej(!?)
  • 2 cebule
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 2 średniej wielkości ziemniaki
  • świeża zielona papryka
  • 3 duże pomidory lub 1opakowanie pomidorów w puszce
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżeczka czerwonej papryki
  • łyżeczka kminku
  • liść laurowy
  • woda
  • sól i pieprz
Ja dodałam również: 50 g wędzonego boczku oraz łyżeczkę pasty paprykowej (można dostać w Polsce węgierską pastę w tubce, taką, jak na zdjęciu poniżej)


Sposób przygotowania:

Pokroić w kosteczkę cebulę, zeszklić na patelni. Pod koniec smażenia posypać czerwoną papryką. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek.

Do cebuli dodać pokrojoną w kostkę (ok. 2x2cm) łopatkę i według uznania boczek. Dosypać zmielony kminek. Posolić, popieprzyć. Gdy mięso będzie już obsmażone z każdej strony, przełożyć całość do garnka.  Dolać dwie szklanki wody. Gotować przez około godzinę (pamiętajcie, że mięso wołowe potrzebuje jeszcze więcej czasu!) Do gotującego się mięsa dodać pokrojoną w plastry marchewkę, pietruszkę i pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotować aż warzywa zmiękną. Następnie dodać obrane ze skórki, pokrojone pomidory i zieloną paprykę. Opcjonalnie dołożyć łyżeczkę pasty paprykowej. Gotować jeszcze przez kilka minut i gotowe!

Pyszna rozgrzewająca zupa. Smacznego!


Przepis znalazłam na stronie: www.budapestbylocals,com

Wytrawne muffiny z gorgonzolą

Tym razem kompletnie niesłodki muffin z "aromatyczną" nutą serową :) Wygląda, jak wygląda, smakuje duuuuużo lepiej.

Składniki:
  • 300g mąki (użyłam żytniej)
  • szklanka mleka
  • 4 łyżki oleju
  • 1 jajko
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • dwie garstki pokrojonego w kostkę sera pleśniowego (ja wykorzystałam gorgonzolę oraz lazur złocisty i błękitny)
  • pół papryki pokrojonej w kostkę
  • gałka muszkatołowa, zioła prowansalskie i pieprz do smaku
Sposób przygotowania: 

Oddzielnie łączymy suche i mokre składniki. Nagrzewamy piekarnik do 180st. C. Mieszamy wszystkie składniki (powinny pozostać grudki) i nakładamy po czubatej łyżce do foremek. Pieczemy przez około 20 minut.

Smakują równie dobrze na ciepło jak i na zimno.

Smacznego!


Sałatka z pora, pieczarek, ryżu i kukurydzy.

A jako dodatek pyszny obiad przygotowany w 20 minut. ;)

Gotujemy kaszę (wybieramy taką, którą lubimy) i ryż.

Kurczaka kroimy w paseczki, podsmażamy na oliwie i dusimy z przyprawami (np. solą, pieprzem, curry, rozmarynem)

Zesmażamy pokrojone w plastry pieczarki, doprawiamy je solą i pieprzem do smaku. Pokrojonego w plasterki pora zalewamy wrzątkiem i odsączamy. Wrzucamy na patelnię do pieczarek, dorzucamy kilka łyżek kukurydzy, ryż, mieszamy całość i podgrzewamy przez chwilę.

Kroimy warzywa na sałatkę np. ogórka, pomidorki, paprykę, selera naciowego. Rwiemy sałatę. Odsączamy i wysuszamy oliwki. Kroimy kawałek fety w kostkę. Mieszamy wszystko i dosypujemy pestki słonecznika i dyni.

Do sałatki sosik: szczyptę soli i łyżeczkę cukru rozpuszczamy w dwóch łyżkach octu balsamicznego. Dodajemy bazylię i oregano. Dolewamy dwie łyżki zimnej wody. Całość dokładnie mieszamy. Odstawiamy do lodówki. Sałatę polewamy bezpośrednio przed podaniem, a najlepiej oddzielnie!

Układamy na talerzu i gotowe!

Smacznego!


P.S. Pora z ryżem i pieczarkami można traktować jako samodzielny obiad. Idealny dla singla. Smażymy solidną porcję i pakujemy do słoiczków. Odgrzewana sałatka smakuje równie dobrze, jak nie lepiej. ;)

Ciasteczka żytnie

Wracam! Ostatnio nie miałam czasu na eksperymenty w kuchni. I blog stał tak sobie sam, zaniedbywany. Ale odwiedzany, co bardzo mnie cieszy :)

Czas na kolejny prosty - jak zawsze, przepis. Żytnie ciasteczka z płatkami owsianymi, słonecznikiem oraz przyprawą korzenną.


Zaprosiliśmy babcię na herbatkę. I przydałyby się ciasteczka. Kruche ciasteczka. Jasne, że można skoczyć do sklepu i kupić coś dobrego. Niestety wtedy zabraknie tego pięknego zapachu wypieków wypełniającego cały dom. A na to nie mogłam pozwolić.

Składniki:

  • mąka żytnia 250 g
  • cukier puder 125 g
  • zimne masło 125 g
  • jajko
  • łyżeczka cynamonu
  • szczypta kardamonu
  • garść słonecznika
  • garść płatków owsianych
Zamiast cynamonu i kardamonu można użyć dowolnych innych ulubionych przypraw lub gotowej mieszanki np. przyprawy korzennej.

Przygotowanie:

Zmielić słonecznik z płatkami owsianymi. Wcześniej odłożyć łyżkę płatków. Rozdrobnić masło i wygnieść z mąką, cukrem i resztą sypkich składników - zetrzeć między palcami do uzyskania konsystencji płatków. Dodać jajko, zagnieść jak najszybciej (składniki nie muszą się całkowicie połączyć), uformować kulę, rozpłaszczyć i włożyć do lodówki na godzinę. Z zamrożonego ciasta formować kulki, które należy rozwałkować - ciasto powinno mieć grubość ok 5 mm. Można też rozwałkować całe ciasto i przy pomocy szklanki lub foremki powykrawać ciasteczka. Jeśli masz dostępne stempelki do ciastek, możesz je przyozdobić w wygodny i efektowny sposób. Piec w temperaturze 200 st. C przez 10-12 minut lub do zarumienienia się brzegów.

Podawać do herbaty, kakao lub mleka. 

Smacznego!



Ciastka można przechowywać w szczelnym pojemniku do kilku tygodni - tylko czy uda się powstrzymać swoje łakomstwo :)

Stempelki można znaleźć np. w Duce, ale warto ich poszukać także w sklepach internetowych - wybór jest olbrzymi. 

Różyczki z pomidorem, serem i oregano

Dla wielbicieli quiche, pizzy i ciasta francuskiego. Prosta przystawka na imprezę. Pyszna na zimno, rewelacyjna na gorąco.

Składniki:
  • arkusz ciasta francuskiego
  • pomidorki koktajlowe
  • ser camembert
  • feta
  • parmezan tarty
  • oregano
Sposób przyrządzenia:


Do przygotowania będą nam potrzebne nasmarowane tłuszczem foremki na muffiny, najlepiej silikonowe.

Kroimy ciasto na kwadraty (60mm x 60mm), każdy kwadrat wstawiamy w formę, rogi zawijamy do góry. W każdej foremce układamy po plasterku sera pleśniowego, na serze kładziemy naciętego pomidorka. Pomiędzy kawałkami pomidora układamy cząstki fety i sera pleśniowego, posypujemy całość tartym parmezanem i oregano. Pieczemy w 200 st. C, aż do zarumienienia się ciasta.

 Smacznego!


Jeśli spodobał Wam się ten przepis polecam również ślimaczki z serem i sosem pomidorowym.

Podróże ze smakiem - Kanelbullar (Sztokholm, Szwecja)

     

Dużą część przyjemności z podróżowania gwarantuje próbowanie lokalnych przysmaków. Zawsze przed wyjazdem oprócz tego co w danym regionie można zobaczyć, sprawdzam też co można zjeść. Podczas ostatniego wypadu do Szwecji odwiedziłam Sztokholm, a tam w klimatycznej Cafe Saturnus spróbowałam...

Kanelbullar
czyli drożdżówek zwijanych w ślimaczki, wypełnionych cynamonem lub kardamonem. 



Ciasto:

  • 2,5 szklanki mąki
  • 3 łyżki cukru
  • 2 jajka
  • 75g rozpuszczonego masła
  • 10g drożdży
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 0,5 szklanki mleka


Nadzienie:

  • 25g cukru
  • 50g miękkiego masła
  • 3 łyżeczki cynamonu LUB kardamonu

Łączymy drożdże, łyżkę cukru, łyżkę mąki i 3 łyżki mleka. Odstawiamy na 15-20 minut.

Rozpuszczamy masło i studzimy. Mieszamy wszystkie składniki ciasta, dolewamy masło i rozpuszczone drożdże. Wyrabiamy ciasto, jeśli za bardzo się klei - podsypujemy trochę mąką.

Wyrobione ciasto odstawiamy na godzinę, żeby urosło.

Aby zrobić nadzienie, mieszamy po prostu wszystkie składniki :)

Ciasto rozwałkowujemy i smarujemy nadzieniem. Rolujemy i kroimy w kawałki o szerokości 2-3cm. Zostawiamy na parę minut do wyrośnięcia. Obsypujemy cukrem i pieczemy ok 15 minut w 200°C.

Te które jadłam w Sztokholmie nie dość, że były ogromne i posypane płatkami migdałowymi, były z kardamonem, który oprócz do nadzienia został dodany również do ciasta. Następnym razem spróbuję tak zrobić :)

Smacznego!

Awokado z pieczarkami

Składniki:
  • awokado
  • 4 duże pieczarki
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • szalotka
  • ząbek czosnku
  • sok z cytryny
  • oliwa
  • sól
  • pieprz
Na łyżce oliwy podsmażamy pokrojoną szalotkę, obrane i pokrojone w plastry pieczarki i zmiażdżony ząbek czosnku. Dodajemy natkę i dusimy przez parę minut. Przyprawiamy do smaku solą i pieprzem. Awokado kroimy na pół, wyjmujemy pestkę i skrapiamy sokiem z cytryny. Powstałe zagłębienia napełniamy pieczarkami.

Super jako dodatek do mięsa, np. zamiast ziemniaków lub jako samodzielna przekąska. Smacznego!


Racuszki z dyni

Sezon na dynię hula w najlepsze, a u nas wiatr hula w opuszczonej przestrzeni. Dyni nie znam, nie rozumiem i nie umiem. Ale od tego są rączki i książki, żeby się naumieć. Poniższy przepis pochodzi z książki starszej ode mnie: części 1 "Bukietu z warzyw" Henryka Dębskiego.

Składniki:
  • 800 g dyni
  • 2 łyżki masła
  • 4 łyżki cukru pudru
  • szklanka maki
  • 2-3 łyżki śmietany
  • 3 jajka
  • sól do smaku (niewielka szczypta wystarczy!)
  • tłuszcz do smażenia

Sposób przyrządzenia:

Dynię umyć, obrać z twardej skórki, usunąć pestki, miąższ zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Jajka umyć, oddzielić żółtka od białek. Białka ubić na sztywną pianę. Masło utrzeć z cukrem i żółtkami, połączyć ze śmietaną, dynią i pianą z białek. Następnie przesypać przesiana mąkę, posolić, dokładnie wymieszać.
Smażyć niewielkie racuszki na rozgrzanym tłuszczu do uzyskania jasnozłotego koloru z obu stron. Przed podaniem odkładać do odsączenia na papier śniadaniowy lub ręcznik papierowy.

Podawać z kwaśną śmietaną i cukrem.



Racuchy wychodzą przepyszne - lekkie i sycące zarazem. Ze śmietaną smakują rewelacyjnie.

Smacznego!

Jeśli lubicie takie warzywne racuchy, polecam przepis Ani na placuszki z cukinii: *KLIK*

Pizza w wersji mini.

Taka na trzy kęsy. Albo więcej :)

A wszystko z nadmiaru sera w domu :) Wujek poprzywoził sery podpuszczkowe, mozzarellę i inne cuda ze swojej wymuszonej nieco sytuacją podróży w góry. Dał je babci. A babcia nam. I teraz kombinuję, co z nimi zrobić. Było już cannelloni i ślimaczki serowe, teraz pora na pizzę. Oj, bardzo niezdrowy i tłusty jest ten weekend. Za to jaki smaczny!

Składniki:
  • 30 g świeżych drożdży
  • łyżka cukru
  • 2 łyżki mąki
  • 2/3 szklanki ciepłej wody
Z tych składników przygotowujemy rozczyn drożdżowy: W kubku mieszamy drożdże, cukier i mąkę. Dolewamy wody, wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 10 minut. Kubek lub małą miseczkę z rozczynem najlepiej postawić nad garnkiem z gotującą się wodą i przykryć ściereczką.
  • 1,5 - 2 szklanki przesianej mąki pszennej
  • łyżeczka soli
Wymieszać mąkę i sól, do środka nalać rozczyn drożdżowy i zagnieść ciasto. W razie potrzeby podsypać mąki. Uformować kulę i odłożyć w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 20-30 minut.

W międzyczasie możemy przygotować składniki, które chcemy umieścić na pizzy i przygotować sos pomidorowy na spód:
  • 100 g koncentratu pomidorowego 
  • trzy ząbki czosnku
  • łyżka suszonej bazylii
  • łyżka suszonego oregano
  • sól, pieprz 
Ząbki czosnku posiekać. Wszystko razem dokładnie wymieszać. Można też wrzucić składniki do blendera i zmiksować. Jeśli korzystamy z blendera warto dodać jeszcze jednego obranego ze skórki pomidora.

Po wyrośnięciu ciasta, dzielimy je na cztery części, rozwałkowujemy je, odstawiamy na kilka minut w ciepłe miejsce i pokrywamy sosem pomidorowym lub pesto. Wkładamy na 10 minut do piekarnika nagrzanego do 180 st. C. Po 10 minutach dokładamy ulubione składniki i pieczemy przez kolejne 20 - 25 minut.

Dzisiaj na pizzy i pizzerkach wylądowały:
  1. sos pomidorowy, ser (mozzarella i dziwne podpuszczkowe coś), salami, suszone pomidory
  2. sos pomidorowy, mozzarella, camembert, gruszka (klapsa)
  3. bazyliowe pesto, cukinia, ser gouda
  4. sos pomidorowy, ser, świeże pomidory, salami
Smacznego!

Jabłecznik z puszystą pianką i lodami waniliowymi

Jesień za pasem. Czas na szarlotkę. ;) Według przepisu mamy. Najlepsza.

Składniki:
  • 3 szklanki mąki
  • 250g schłodzonego masła
  • pół szklanki cukru kryształu
  • 5 żółtek
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2000g jabłek
  • pół szklanki cukru
  • 5 białek
  • pół szklanki cukru
  • 2 łyżki maki ziemniaczanej
  • cynamon 
  • bułka tarta
  • tłuszcz do wysmarowania formy
Sposób przyrządzania:

Z podanych składników (mąka, masło, cukier, żółtka, proszek do pieczenia) zagnieść ciasto. Schłodzić w lodówce.
Jabłka obrać i zetrzeć na tarce (na grubych oczkach). Odlać sok z jabłek a następnie dosypać do nich cukier.
2/3 ciasta rozwałkować, resztę włożyć do zamrażalnika (nie chłodziarki!). Blachę wysmarować tłuszczem i wyłożyć na nią rozwałkowane ciasto. Podpiec aż ciasto delikatnie się zarumieni.
Podpieczone ciasto posypać bułką tartą. Wyłożyć odciśnięta masę jabłkową (może być tez wcześniej zrobiony dżem jabłkowy). Posypać cynamonem i bułka tartą. 
Białka ubić z cukrem na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodać mąkę ziemniaczaną i jeszcze przez chwilę ubijać. Wyłożyć na jabłka. Zmrożone ciasto zetrzeć na tarce i wyłożyć na wierzch ciasta.
Całość piec w 180 stopniach przez około 50 minut. Na złoty kolor.

Podawać na ciepło z lodami waniliowymi.

Smacznego!

Inny przepis na szarlotkę (ulubioną szarlotkę Buf) znajdziecie tutaj: *KLIK*