Pieczona owsianka bananowo-serowa

Za tradycyjną owsianką nie przepadam, ale pieczona to zupełnie co innego. Od kiedy odkryłam ten przepis, regularnie robię ją na śniadanie. Zwłaszcza, że jest bardzo prosta w wykonaniu :)

Potrzebujemy:

  • dojrzałego banana
  • jedno jajko
  • 125g twarogu w kostce
  • 3 łyżki cukru
  • 2 łyżki rodzynek
  • 1 łyżka czekoladowych groszków
  • 3/4 szklanki płatków owsianych
W oryginalnym przepisie było jeszcze masło orzechowe, ale pominęłam je ze względu na moją alergię. Gdyby ktoś miał ochotę, niech dorzuci czubatą łyżkę.

Blendujemy banana z jajkiem, twarogiem i cukrem. Dodajemy płatki owsiane i rodzynki, mieszamy. Masę przekładamy do niewielkiego naczynia żaroodpornego i posypujemy czekoladowymi groszkami. Ja dodatkowo posypałam wiórkami kokosowymi.

Pieczemy 30 minut w 180 stopniach.



Smacznego!

Podróże ze smakiem - Il panforte

Ciasto na bogato. Nie należy do najtańszych. Ale za to można go przechowywać dość długo. O ile starczy silnej woli :)
Pierwszy raz jadłam je we Włoszech, w przepięknej Sienie. Przyjaciel powiedział mi, że jest to typowy bożonarodzeniowy włoski przysmak, który pochodzi z Toskanii, a dokładniej ze Sieny. ;) Bożonarodzeniowy, czy nie, smakuje rewelacyjnie.
Sieneńskie Panforte. Najlepsze.

Składniki:
  • 175 g orzechów laskowych 
  • 175 g orzechów włoskich
  • 175 g migdałów
  • 175 g grubo posiekanych suszonych fig 
  • 175 g moreli i śliwek 
  • 125 g mąki 
  • szczypta zmielonego białego pieprzu 
  • 1 łyżeczka startej gałki muszkatołowej 
  • 1/2 łyżeczki zmielonych goździków 
  • 1/2 łyżeczki zmielonych nasion kolendry 
  • 1/2 łyżeczki cynamonu 
  • 150 g cukru pudru + trochę do posypania wierzchu 
  • 10 łyżek miodu 
  • andruty na spód :)

Sposób przygotowania: 

Orzechy posiekaj i upraż na suchej patelni. Natomiast migdały najpierw upraż a następnie posiekaj. :) Suszone owoce pokrój dość grubo. Bakalie wsyp do dużej miski. Dodaj mąkę, pieprz, gałkę muszkatołową, goździki, cynamon i kolendrę. Ponownie wymieszaj i odstaw. W dużym rondlu umieść cukier i miód, ustaw na małym ogniu i mieszając, doprowadź do wrzenia. Nie przerywając mieszania, gotuj mieszankę jeszcze przez minutę. Zdejmij z ognia, wlej zawartość garnka do miski z suchymi składnikami i dokładnie wymieszaj. Powinna powstać gęsta, ciężka masa. Formę o średnicy 25 cm wyłóż papierem do pieczenia (na papierze możesz ułożyć andruty) i łyżką przełóż do niej masę. Wygładź wierzch dłonią zwilżoną w zimnej wodzie. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C i piecz 15 min. Po tym czasie wyjmij i odstaw, żeby ciasto nieco przestygło. Przesuń nożem wzdłuż boków formy, aby oddzielić od niej placek, ale nie wyjmuj go, zostaw na noc, niech całkiem wystygnie. Następnego dnia wyjmij ciasto z formy, pokrój na cienkie kawałki. Przed podaniem posyp cukrem pudrem.

Smacznego!

Śniadaniowa tarta z truskawkami :)

Uff... dawno mnie tu nie było :) ale myślę, że takie spontaniczne powroty na bloga mogą zaowocować już stałym pisaniem (o ja naiwna...), bo przecież gotuje i piecze się cały czas. Potrzeba tylko kilku minut na zrobienie zdjęć i wrzucenie ich tutaj... taaaaak:)

Ale do brzegu: dzisiaj w ramach rozpustnego śniadanka upiekłam właśnie taką oto tartę:

Składniki (na 4 osoby, albo 3 głodne łakomczuchy):
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego XXL (może być zwykłe, wtedy pomijamy paski ciasta na wierzchu i też jest dobrze:))
  • opakowanie mrożonych truskawek (takie akurat miałam, polecam zdecydowanie świeże, tym bardziej, że już się pojawiły krajowe!)
  • 2/3 dużego opakowania jogurtu typu greckiego
  • 3 jajka
  • cukier do smaku (u mnie 10 łyżek)
  • cukier wanilinowy
  • 3 łyżki kaszy manny (opcjonalnie)
  • masło do wysmarowania foremki
Truskawki rozmrażamy przez noc nie wyciągając ich z torebki (pomijamy ten punkt przy truskawkach świeżych ;)). Jajka, cukier, cukier wanilinowy, kaszę i jogurt dokładnie mieszamy trzepaczką. Kaszę dodałam po to by pochłonęła wodę, którą puszczą truskawki - jeżeli używamy świeżych owoców jak na mój gust można ją pominąć. Formę smarujemy masłem, rozkładamy ciasto francuskie wyjęte prosto z lodówki. Wylewamy jajka z jogurtem i na koniec układamy truskawki na wierzchu. Przy nadmiarze ciasta (jak u mnie) możemy utworzyć kratkę na wierzchu.

Pieczemy około 40 min w temperaturze 170*C (u mnie z termoobiegiem).

Podajemy jeszcze ciepłą, posypaną cukrem pudrem. Dodatkowo z soku z rozmrożonych truskawek można zrobić sos - wystarczy dodać do niego odrobinę cukru i chwilę pogotwać w rondelku.



Smacznego na dzień dobry! ;)

Paella z kurczakiem i karczochami

Znalazłam przepis na paellę. Taką, jaką jadłam w Alicante! Przynajmniej mam nadzieję. Ucieszyłam się tak bardzo, że postanowiłam zrobić ją czym prędzej. Czytaj: muszę skompletować wszystkie składniki i znaleźć dobrą patelnię lub inne znośne naczynie do zapiekania :)

Tak. Postanowiłam zrobić czym prędzej. Nie zrobiłam. Od listopada chodziła za mną ta paella, ale mobilizacja przyszła dopiero wraz z przygotowaniami do imprezy sylwestrowej. ;)

Oryginalny przepis znajdziecie tu: *KLIK* Ponieważ wykorzystano w nim półprodukt (trevijano), musiałam trochę pokombinować. Było warto ;)

I ostrzegam! Nie obyło się bez polskiego akcentu. Takie moje "widzimisię" w postaci suszonych grzybów. Jeśli to według Was dyskwalifikuje to danie jako hiszpańskie - proszę bardzo. Ja uważam, że jest smacznie. A w końcu o to chodzi :)

Na przygotowanie paelli dla kilkunastu osób (ja robiłam dla 18!) potrzebujecie trochę czasu. Nieśpieszne gotowanie w towarzystwie przyjaciół zajęło mi ze 3 godziny. Ale było warto.

Poniżej znajdziecie przepis na obiad dla 4 osób.

Składniki:
  • 3 karczochy (świeżych u nas ze świecą szukać, szczególnie w okresie zimowym, dlatego ja użyłam grillowanych karczochów z zalewy olejowo-octowej) 
  • pierś z kurczaka (jedna podwójna stanowczo wystarczy)
  • ok 1 l bulionu drobiowego, warzywnego lub dowolnego innego, ewentualnie woda
  • czerwona papryka 
  • cukinia
  • garść suszonych grzybów (w moim przypadku były to maślaki)
  • ząbek czosnku
  • inne lubiane warzywa np. bakłażan, marchewka, por, fasolka, brokuł, cebula itd. (Tak, przyznaję się: użyłam opakowania mrożonych warzyw)
  • ok 250 g ryżu
  • przyprawy (sól, pieprz, tymianek, bazylia, oregano, majeranek, rozmaryn, szałwia, curry)
  • olej, oliwa lub masło
Sposób przygotowania:

Najpierw przygotujcie bulion. Pamiętajcie, że w momencie dolewania go do ryżu musi być gorący!

Na patelni podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulkę, plastry cukinii, paprykę (możemy wcześniej ją upiec lub opalić, by zdjąć skórkę). Patelnia może być sucha, ważne by była dobrze nagrzana. Ja użyłam dużej łyżki masła. Gdy cukinia się zarumieni, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Smażymy jeszcze chwilę. Wrzucamy pozostałe warzywa - jeśli używacie mrożonki, najpierw przelejcie je wrzątkiem! (Wodę przelaną przez warzywa możecie dodać do bulionu. Suszone grzyby zalejcie odrobiną gorącej wody, gdy napęcznieją, odciśnijcie je, pokrójcie i dorzućcie do patelni z warzywami. Wodę po grzybach też możecie dolać do bulionu. Niczego nie marnujemy :P

Kurczaka kroimy w kostkę. Obtaczamy w przyprawach, dolewamy oliwę. Możemy zrobić to dzień wcześniej. Tak przygotowanego kurczaka smażymy, aż uzyska złoty kolor :)

Do smażących się warzyw wsypujemy ryż. Po kilku minutach dolewamy szklankę gorącego bulionu. Mieszamy wszystko delikatnie, aż ryż wchłonie bulion. Ponownie dolewamy szklankę bulionu. I tak aż do uzyskania oczekiwanej miękkości ryżu. Nie zapominajcie o mieszaniu! Nie tylko po to by ryż nie przywarł, ale też by nabrał wody równomiernie :P

Pod koniec smażenia dodajemy pokrojone karczochy. Jeśli mielibyście możliwość wykorzystania świeżych karczochów, najpierw je upieczcie - możecie to zrobić jednocześnie z pieczeniem papryki.

Całość mieszamy z kurczakiem i przekładamy do naczynia do zapiekania. Wstawiamy do piekarnika na 20-30 minut do 160-180 st.C.

Podawać ciepłe :)

I gotowe! Smacznego ;)

Inne ciekawe przepisy do zobaczenia tutaj:

http://www.recetapaella.es/
http://www.recetapaellavalenciana.com/
http://www.mis-recetas.org/recetas/show/42616-paella-de-pollo-alcachofas-y-guisantes
http://www.todareceta.es/b/paella-de-pollo-y-alcachofas.html

P.S. Z tej radości gotowania nauczę się hiszpańskiego. Przynajmniej o verduras y carne. :)

Jabłecznik z całych jabłek

No dobra. Z połówek. Przekaz miał być prosty: nic z tymi jabłkami nie musimy specjalnego robić. Tylko umyć, obrać, przekroić na pół i usunąć środek z pestkami.


Ciasto jest... hmm, czyżby znów łatwe? Tym razem bardzo łatwe! I wychodzi przepyszne.

A więc do dzieła!

Składniki:
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 250 g serka homogenizowanego (waniliowego lub naturalnego)
  • 200 g masła
  • 3/4 szklanki cukru kryształu
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 5-6 jabłek (najlepsze będą mocno kwaśne)
  • cynamon
  • cukier kryształ (kilka łyżek)
  • roztrzepane jajko
Sposób przygotowania:

Mąkę mieszamy z cukrem, proszkiem i solą. Dodajemy pokrojone dobrze schłodzone masło i rozdrabniamy do uzyskania konsystencji płatków owsianych (ile razy to powtórzę?). Na koniec dodajemy serek homogenizowany. Szybko zagniatamy do uzyskania gładkiego ciasta, dzielimy na dwie w miarę równe części, owijamy folią i wkładamy do chłodziarki (na kilka godzin) lub zamrażalnika (na ok 30 minut)
Jabłka, jak już pisałam wcześniej - myjemy, obieramy, kroimy, usuwamy co chrzęści i przeszkadza. Blachę do pieczenia smarujemy tłuszczem, pokrywamy kaszą manną. Piekarnik ustawiamy na 180 st. C.
Jedną połowę ciasta wałkujemy i układamy na spodzie i bokach formy. Na wierzchu układamy połówki jabłek (przekrojoną częścią do dołu). Posypujemy cynamonem. Wałkujemy drugą część ciasta i przykrywamy nim dokładnie ułożone wcześniej jabłka, dociskając także do boków. Na każdym jabłku robimy nacięcia, roztrzepujemy jajko, smarujemy jajkiem wierzch ciasta, całość posypujemy cukrem (kryształem!). Pieczemy przez ok 60 - 70 minut.

Przepis pochodzi ze strony: secret way to the kitchen. Mama twierdzi, że smakuje, jak szarlotka jej babci.

Smacznego!

Ja nie potrafię się oprzeć :)


Tort schwarzwaldzki

Idealny tort urodzinowy. Słodki, ale nie za słodki. Kwaśny, ale nie za kwaśny. I mega czekoladowy, ale... nie, zbyt czekoladowy nie mógłby być z założenia.

Jest tort to i solenizant musi być. Mój tata właśnie kończy 50 lat. Piękny wiek. To i tort próbowałam zrobić piękny. Jak wyszło. Oceńcie sami. Wygląda jak wygląda. Za to w środku... Niebo w gębie.
Tzn. mi smakował ;)

Składniki:
  • 15 dag masła
  • 15 dag cukru pudru
  • 6 jaj
  • 10 dag gorzkiej czekolady (tabliczka)
  • 15 dag mąki pszennej
  • 5 dag mąki ziemniaczanej (ja użyłam 200 g mąki pszennej)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (zapomniałam o proszku!!! ale wyszło, więc da się też bez)
  • 450 g wiśni bez pestek (mogą być mrożone)
  • 2 łyżki cukru
  • Do nasączenia: 3 - 4 łyżki alkoholu (wódki lub rumu)
  • 750 - 1000 ml schłodzonej śmietanki kremówki
  • 3 łyżki cukru pudru
  • cukier waniliowy
  • 2 łyżeczki żelatyny
Sposób przygotowania:

Nastaw piekarnik na 180 st. C. W basenie wodnym rozpuść tabliczkę czekolady. Cukier utrzyj z masłem do uzyskania kremowej gęstej masy. Cały czas miksując pojedynczo dodawaj żółtka jaj. Białka zostaw na później! Przestudzoną czekoladę dodaj do masy maślano-jajecznej. Do całości dosyp powoli mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Białka ze szczyptą soli ubij na sztywną pianę. (Białka lepiej się ubiją gdy: będą miały temperaturę pokojową, nie będzie w nich domieszki żółtka lub jakiegoś innego tłuszczu, miska do ubijania będzie sucha) Za pomocą szpatułki porcjami przekładaj pianę do miski z ciastem i delikatnie mieszaj. Piana nie musi dokładnie połączyć się z ciastem (mogą zostać białe grudki). Przelej masę na przygotowaną wcześniej tortownicę i wstaw do nagrzanego piekarnika.

Wiśnie wrzuć do garnka, zalej odrobiną ciepłej wody (1/3 szklanki wystarczy), dodaj cukier i zagotuj.
Gdy całość przestygnie, odsącz. Do soku dolej alkohol. Wiśnie zostaw na później. ;)

Upieczone przestudzone ciasto przekrój na trzy części w miarę równej grubości. Spód nasącz obficie sokiem z wódką. Wyłóż połowę wiśni. I dalej śmietanka... Racja. Trzeba ją ubić. 

500 ml kremówki wlewamy do dużej miski, dosypujemy cukier wanilinowy i łyżeczkę żelatyny (tak wiem, powinno się ją rozpuścić w wodzie, przestudzić i dolać, ale kto by się tym przejmował, na pewno nie ja). Miksujemy, najpierw na największych obrotach, później na mniejszych, tak długo aż śmietana będzie tworzyć stożki na łopatkach miksera (czyt. będzie sztywna :P). Z drugą częścią kremówki robimy to samo.

Wracając do przekładania:

Ciasto nasączamy, kładziemy wiśnie, na to śmietanę. Następnie krążek odkrojony z góry ciasta układamy do góry nogami, nasączamy, wykładamy resztę wiśni. Pokrywamy śmietaną. Kładziemy ostatni (środkowy) krążek. Nasączamy, pokrywamy cały tort śmietaną i dekorujemy! ;) Wedle uznania. Przed podaniem warto tort dobrze schłodzić w lodówce. Najlepiej  przez całą noc.

Smacznego!


Przepis pochodzi z książki Iwony Czarkowskiej: Ciasta. Taki sam można znaleźć też na Kwestii Smaku.

Makaron z kalmarami i sosem pomidorowym

Jadłam coś takiego we Florencji. A przynajmniej takie mam wrażenie. Smaku nie udało mi się do końca powtórzyć, ale czuję, że jestem blisko ;)

























Składniki:
  • opakowanie mrożonych kalmarów
  • pół opakowania makaronu (muszelek) 
  • butelka przecieru pomidorowego
  • dwa ząbki czosnku
  • pół małej cebuli
  • pół cytryny
  • pieprz, sól, oliwa
  • bazylia
  • odrobina papryczki chilli
Przepraszam za nieprecyzyjne "dawki" ;) Robiłam według własnego widzimisię i nie przykładałam większej uwagi do ilości.

Kalmary rozmrozić, pomarynować w oliwie, soku z cytryny i przyprawach (teraz możesz dodać chilli - ja miałam pastę węgierską, wciąż jest ze mną :P )

Smażymy kalmary na oliwie. Króciutko. Na patelni po kalmarach podsmażamy poszatkowany czosnek i cebulkę. Dolewamy sos pomidorowy. Redukujemy. Dorzucamy kalmary (usmażone!) Przyprawiamy wedle uznania. Mieszamy całość z ugotowanym makaronem. Gotowe!
Można pałaszować na ciepło lub na zimno.

Smacznego!

Podróże ze smakiem - Flammkuchen (Bremen, Niemcy)

Weekendowy wypad do Niemiec możnaby opisać jednym słowem: zaskakujący.
Obiad zjedzony w Bremie też mógł zadziwić. Niektórych pozytywnie, innych trochę mniej. W tym poście chciałam napisać jednak o pozytywnym doświadczeniu. I bardzo smacznym.

Flammekueche lub tarte flambée jest tradycyjnym alzackim daniem, popularnym także w Niemczech. Ma formę tarty lub pizzy, jest przygotowywana na bazie ciasta chlebowego z cebulą, boczkiem i śmietaną. Taka "carbonara" na cieście. Sama nazwa flammekueche oznacza "pieczona w ogniu". Jest to typowo wiejskie danie. Tradycja jej przyrządzania związana jest z wypiekaniem chleba. Tarta ta spełniała ważną rolę – przygotowując ją jednocześnie sprawdzano temperaturę pieca, który po rozpaleniu ognia mógł być zbyt gorący, by przystąpić do delikatnej czynności, jaką było pieczenie chleba.

Danie to rozwinęło się w Wintzenheim-Kochersberg w XVIII i XIX wieku, by zostać później spopularyzowane w całej Alzacji. Odmianę flammekueche można również spotkać w sąsiednich niemieckich landach: Badenii-Wirtembergii i Nadrenii-Palatynacie.

Przepis jest niezwykle prosty (jak inaczej?), a całe danie niedrogie i sycące.*

Składniki**:
  • 200 g mąki pszennej
  • 2 łyżki oleju
  • 125 ml wody
  • szczypta soli
  • 200 g gęstej słodkiej śmietany (lub creme fraiche***)
  • 2 średniej wielkości cebule (około 200 g)
  • 100 g wędzonego lub surowego boczku
  • posiekany cienki szczypiorek
Sposób przygotowania:

Mąkę i sól wymieszać, dolać olej i wodę, następnie całość zagnieść na jednolite ciasto. (Uważaj, żeby ciasto nie było zbyt klejące. W razie potrzeby podsyp mąką.) Ciasto przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i rozwałkować bardzo cienko. Można rozciągać też ciasto w dłoniach, albo, jeśli ktoś posiada takie zdolności, rozkręcić jak ciasto pod pizzę :P Następnie należy zabrać się za cebulę: obrać i pokroić w cienkie krążki lub półkrążki. Boczek pokroić w kosteczkę lub cienkie paski, wedle uznania. (Zamiast speck'a użyłam szynki, przyznaję się.) Cebulę wymieszać z boczkiem i śmietaną. Doprawić do smaku na przykład gałką muszkatołową lub pieprzem. Soli lepiej nie dodawać - wędzony boczek jest dość słony, podobnie jak ciasto. Ciasto posmarować masą z cebulą i boczkiem. Od razu wstawić do piekarnika nagrzanego do 250°C, aby ciasto nie namokło. Piec około 15- 20 min., aż ciasto będzie chrupiące. Uwaga! Ma się zarumienić na brzegach, a nie spalić!


Smacznego!

Przepis zaczerpnięty ze strony: domowe_gotowanie.pl.

* Jeśli zamawiacie je w restauracji na samiuśkim rynku w Bremie, nie liczcie na to, że wyjdzie tanio. ;)
** Ponieważ zabrakło mi kilku składników, improwizowałam. Wyszło podobnie. I równie smacznie.
*** Nauczę się robić creme fraiche. I się tą wiedzą podzielę. ;P

P.S. Tak, użyłam za mało cebuli.

Koktajl malinowo porzeczkowy

Mroźny koktajl - idealny na letnie upały.
Przepis jak zwykle prosty i szybki. Do zrobienia w krótszym czasie niż napisanie tego posta :)

Składniki*:
  • szklanka mrożonych malin
  • dwie łyżki mrożonych czarnych porzeczek
  • trzy łyżki mleka
  • łyżka soku z cytryny lub 2-3 krople aromatu cytrynowego
  • 1/3 szklanki wody 
  • łyżeczka cukru - można ominąć
* Składniki powinny wystarczyć na sporządzenie około 300-400 ml koktajlu. Czemu takie rozbieżności? Koktajl robiłam "na oko" :)

Sposób przygotowania:

Wszystko trzeba razem zmiksować za pomocą blendera. I to właściwie tyle. Jeśli owoce są mocno zmrożone, trzeba poczekać aż trochę "zmiękną" lub użyć przegotowanej gorącej wody. Pamiętaj wtedy, żeby najpierw zmieszać owoce z wodą i dopiero później dodać resztę składników. (Lepiej dla owoców, żeby poczekać) W zależności od pożądanej konsystencji możesz dodać więcej mleka lub wody.

Dla spostrzegawczych: na tym zdjęciu wersja bezmleczna z borówkami zamiast porzeczek

Smacznego!

Placek z wiśniami

Idealne letnie ciasto. Z kwaśnymi wiśniami. I bitą śmietaną. No dobrze... Moja wersja jest bez bitej śmietany. Ale ubić śmietankę zawsze można i podać odrobinę do każdej porcji :) Warunkiem koniecznym jest po prostu posiadanie śmietanki.


Składniki:

  • mąka tortowa 250 g
  • masło 200 g
  • łyżka cukru
  • duża szczypta soli
  • 400 g wydrylowanych wiśni
  • 100 g malin
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • łyżka mąki i łyżka cukru
  • 100 ml śmietanki kremówki
  • płaska łyżka cukru pudru


Sposób przygotowania:

Mąkę połączyć z solą i cukrem. Przesiać. Dodać masło. Ucierać między palcami do uzyskania konsystencji płatków owsianych. Całość skropić 4 łyżkami zimnej wody. Zagnieść. Podzielić na dwie części w proporcji 2:1. Uformować dwie kule. Rozpłaszczyć je, a następnie zawinąć w folię i wstawić do zamrażalki na 20-30 minut.

Wiśnie i maliny umieścić w misce. Zasypać cukrem. Wymieszać. Zetrzeć na wiórki czekoladę. Wrzucić do owoców. Zasypać mąką.

Większy kawałek ciasta rozwałkować Tak aby pokryło spód formy i brzegi. W razie problemów z wałkowaniem podsypywać mąką. Następnie przy pomocy wałka przełożyć ciasto na natłuszczoną i obsypaną kaszą manną formę. Wymieszać jeszcze raz owoce w misce. Przełożyć na ciasto. Rozwałkować kolejny placek ciasta. Przykryć owoce. Na brzegach podociskać ciasto do siebie. Ponacinać wierzch ciasta. 

Placek wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 st. C. Po 15 minutach zmniejszyć temperaturę do 180 st. C i piec przez kolejne 20-25 minut aż ciasto się zarumieni, a wiśnie puszczą sok i będą miękkie.
Przestudzić przez 15 minut. Posypać cukrem pudrem.

Schłodzoną śmietankę przelać do miski, dodać cukier puder i ubijać na sztywną pianę.
Podawać na chłodno z ubitą śmietanką lub kwaśną śmietaną.


Smacznego!

Blok czekoladowy

Jest to jeden z nielicznych deserów, który potrafi zrobić moja siostra. Robi go jednak, a może własnie dlatego, rewelacyjnie. W każdym razie ja lepszego nie jadłam i zrobić bym nie potrafiła :)

A przepis, jak większość, które się tu pojawiają, jest bajecznie prosty.

Składniki:
  • 250 g masła
  • niepełna szklanka cukru
  • 1/4 szklanki wody
  • 3  łyżki kakao
  • 250 g mleka w proszku
  • 250 g pokruszonych herbatników
  • bakalie (wg uznania: rodzynki, migdały, orzeszki laskowe, włoskie, arachidowe, śliwki itp.) 
Ania najczęściej w ogóle nie dodaje bakalii :)

Sposób przygotowania:

W garnku podgrzać wodę, rozpuścić cukier, dodać masło i kakao. Rozpuścić całość. Po kolei dodawać pozostałe składniki cały czas mieszając. Dobrze wymieszaną masę przełożyć do foremki. Zostawić w lodówce najlepiej na całą noc. I tyle.

Smacznego!

P.S. Cały czas nie mogę zrobić zdjęcia. Tak szybko znika. Może kiedyś się uda :P

Brokułowa po raz drugi

Bufiastej brokułowej może nie przebiję, ale też będzie smacznie. ;)

Składniki:
  • brokuł (cały)
  • dwie marchewki
  • pietruszka (korzeń)
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 ziemniaki
  • udko lub skrzydełko (kurczaka)
  • 1 l wody
  • sól i pieprz do smaku
  • Vegeta / Kucharek / inne Ziarenka Smaku
  • łyżka śmietany
  • świeża bazylia 
Sposób przygotowania:

Ugotuj brokuła w osolonej wodzie. Na wodzie po brokule przyrządź niby-rosół. Do gotującej się wody dodaj pokrojone (dowolnie) warzywa - zacznij od ziemniaków (potrzebują najwięcej czasu na ugotowanie) i umytego pod bieżącą wodą kurczaka, następnie dodaj marchewkę, pietruszkę i cebulę. Dopraw do smaku. Gdy warzywa będą miękkie, zmiksuj wszystko poza kurczakiem, dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek, bazylię. W razie potrzeby jeszcze raz zblenduj całość. Podawaj gorące ze śmietaną i grzankami.

Grzanki możesz szybko przygotować sam/-a. Pokrój kromki chleba w małe kostki. Posyp solą i granulowanym czosnkiem. Ułóż na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Skrop oliwą. Piecz w piekarniku nagrzanym do 100 st C. do zarumienienia.


Smacznego!

Podróże ze smakiem - pasta z pomidorami (Siena, Włochy)

Szybki pyszny obiad? Proszę bardzo!


Składniki:

  • przecier pomidorowy (butelka ok 600 - 700g)
  • makaron (użyłam razowych wstążek)
  • 3 ząbki czosnku
  • garstka świeżej bazylii
  • 3 łyżki oliwy
  • łyżka masła
  • oregano
  • sól i pieprz do smaku

 Sposób przygotowania:

Rozgrzać oliwę i masło na patelni. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek. Smażyć przez chwilę. Wlać przecier. Dodać oregano. Podgrzewać tak długo, aż sos się dobrze zredukuje. W międzyczasie ugotować makaron. Odsączyć i umieścić ponownie w garnku. Do garnka z makaronem przelać sos. Dodać posiekaną bazylię. Gotowe :)

Smacznego!

Zupa z czerwonej soczewicy

Przez ostatnie kilka dni pogoda była dość jesienna. Dlatego postanowiłam zrobić rozgrzewającą zupę. Z czerwonej soczewicy. Z odrobinką chilli :)


Składniki:
  • 1 szklanka czerwonej soczewicy
  • 1 mała papryczka chili (użyłam pół łyżeczki ostrej węgierskiej pasty paprykowej)
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 marchewki
  • 1½ litra bulionu warzywnego lub drobiowego (użyłam wołowego)
  • sól i pieprz
  • natka pietruszki
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki (zamiast słodkiej użyłam pikantnej, ale słodka bardziej by pasowała)
Przygotowanie:

Soczewicę opłukać pod bieżącą wodą. Marchewkę zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Na rozgrzane dno garnka wlać oliwę i dodać masło. Podgrzewać do roztopienia tłuszczu. Wrzucić marchewkę i smażyć około 2 min. Do garnka z marchewką dodać przepłukaną soczewicę, pół łyżeczki pasty węgierskiej lub posiekaną papryczkę chilli, wyciśnięty przez praskę czosnek oraz słodką paprykę. Całość smażyć przez kolejne 2 minuty. Zalać wszystko bulionem i gotować około 15-20 min na średnim ogniu do momentu kiedy soczewica i marchewka będą miękkie. Całość zblendować. Doprawić solą i pieprzem do smaku. Podawać ze świeżo posiekaną natką pietruszki. Ja jak zwykle nie posiekałam. Czemu? Właśnie nie wiem ;)

Przepis znalazłam na stronie: kingaparuzel.pl

Smacznego!

Podróże ze smakiem - Focaccia z oliwkami (Lucca, Włochy)

Foccacia to nic innego jak drożdżowy placek chlebowy z dodatkami lub bez. Trochę taki spód pod pizzę niebędący pizzą. ;)

Składniki:
  • 600 g mąki włoskiej (typ 00)
  • 365 ml ciepłej (nie gorącej) wody
  • 24 g drożdży piekarskich
  • 1 i 1/2 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • oliwki lub pomidory, mozzarella i bazylia lub każde inne ulubione dodatki
  • oliwa
Wykonanie:

Z podanych ilości składników ciasta umieścić w miseczce lub szklance 1/3 szklanki wody i łyżkę mąki, dodać cukier, wkruszyć drożdże i dobrze wymieszać. Odstawić na 10 do 15 minut, aż rozczyn urośnie.
W dużej misce umieścić mąkę, rozczyn, wodę, oliwę i sól. Wymieszać składniki, a następnie dobrze i długo wyrabiać ciasto – aż stanie się elastyczne i gładkie. Potrzeba na to ok 15 minut
Wyrobione ciasto umieścić w misce, przykryć wilgotną szmatką i odstawić w ciepłe miejsce na minimum 1 godzinę do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
Wyrośnięte ciasto ugnieść kilka razy i podzielić na 4 równe części, każdą część rozciągnąć na kształt koła lub prostokąta. Nie należy używać wałka, a jedynie naciągać ciasto rękami.
Następnie umieścić ciasto na blachach. Powciskać dodatki, skropić oliwą i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w 230-240°C  do zarumienienia.

Smacznego!

Najlepszy wg mnie przepis na ciasto na pizzę / foccacię znajdziecie tu: www.kuchnia.it

Podróże ze smakiem: słoneczna Toskania

Włoskie wakacje już za mną. Ale wspomnienia pozostały. I większość z tych wspomnień  przepełniona jest czarującymi smakami i zapachami. ;)

Z czym kojarzy się Wam Toskania? Z przepięknymi krajobrazami, dobrym winem i smacznym jedzeniem? Słusznie. Mam te same skojarzenia.
Niestety sama na włoskiej kuchni się nie znam. Ale nieziemskie smaki tamtejszych potraw docenić potrafię. Z odtworzeniem "właściwych" przepisów też powinnam sobie poradzić. A z małym wsparciem włoskiego przyjaciela jestem pewna, że wszystko uda się tak jak powinno.

Co jakiś czas będę zamieszczać kolejny zrealizowany przeze mnie przepis. Trzeba jakoś utrwalać wspaniałe wspomnienia.

Życzcie mi powodzenia. :)

Na pierwszy ogień pójdą KAWA i ANTIPASTI (czyli zakąski). Proszę o odrobinę cierpliwości. ;)

Moje źródła przepisów i pomysłów:
Dotychczasowe przepisy:

Sernik bazyliowy

Szperanie po warszawskich targach męczy. A każdy dobrze wie, że zmęczonego najlepiej regeneruje ciasto i kawa. ;) Jeszcze lepiej, gdy w miłym towarzystwie. I w nowym ciekawym miejscu.

Kilka tygodni temu razem z Anią zabłądziłyśmy do "Niezłego Ziółka". W lodówce stał dziwny zielony sernik z truskawkami, którego jak dotąd nikt nie ruszył. Na karteczce obok widniało: "bazyliowy". U okulisty jakiś czas temu byłam, Ania w ogóle nie ma problemów ze wzrokiem, więc to nie był nasz błąd. Zaryzykowałyśmy obie. I w stu procentach było warto. Polecam! (I sernik i miejsce)

Jeszcze zanim wróciłam do domu, znalazłam przepis na taki deser. Oryginał znajdziecie na Kwestii Smaku. "Moja" wersja wiele się nie różni. Niemniej wybór należy do Was.

Uwaga! Nie jest to ciasto dla niecierpliwych! ;)

Składniki:
  • 150 g kruchych ciasteczek lub herbatników (mogą być z czekoladą deserową)
  • 3 łyżki masła
  • 500 g twarogu tłustego (użyłam 200 g tłustego i 300 g półtłustego)
  • 500 g mascarpone
  • 1 szklanka cukru kryształu lub trzcinowego (1,5 szklanki moim zdaniem to za dużo)
  • 3 płaskie łyżki mąki pszennej
  • 200 ml śmietanki kremówki 30%
  • 2 doniczki bazylii (gęstych i z dużą ilością liści)
  • 5 jajek
  • truskawki do dekoracji
Sernik w "Niezłym Ziółku"
Przygotowanie:

Powyższe składniki powinny wystarczyć na przygotowanie sernika na tortownicy o średnicy ok 23-24 cm.
Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia - sam spód, tak aby brzegi papieru wystawały poza obręcz tortownicy.

W garnuszku roztapiamy 2 - 3 łyżki masła. Ciastka kruszymy do uzyskania konsystencji grubego piasku, łączymy z masłem. Tak przygotowanym "ciastem" wykładamy dokładnie dno tortownicy, ugniatamy, a następnie całość wstawiamy do lodówki - zależy nam na tym, by spód ciasta się związał.

Do przygotowania masy serowej będzie potrzebny nam przemielony "delikatny" twaróg pozbawiony grudek. Jeśli nie macie ochoty lub możliwości mielenia twarogu w maszynce, możecie kupić miałki twaróg przeznaczony do wypieku sernika. Przemielony twaróg łączymy z mascarpone, cukrem i mąką. Miksujemy całość do uzyskania jednolitej konsystencji.

W oddzielnym naczyniu miksujemy, najlepiej za pomocą blendera, umyte wcześniej i pozbawione łodyżek listki bazylii. Dolewamy śmietankę jednocześnie pamiętając o zmniejszeniu obrotów blendera aby nie zwarzyć śmietanki. Miksowanie zajmuje trochę czasu, ponieważ chcemy pozbyć się nawet najmniejszych drobinek bazylii. 

Tak przygotowaną zieloną masę przelewamy do masy serowej i używając już miksera mieszamy, dodając pojedynczo jajka, do uzyskania jednolitej konsystencji.

Przelewamy masę serową na tortownicę. Całość wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 st. C. Taką temperaturę utrzymujemy przez 15 minut, następnie zmniejszamy do 120 st. C i pieczemy przez kolejne 90 - 100 minut.

Pamiętajcie, żeby sernika nie wyjmować z piekarnika od razu po upieczeniu! Dajmy mu przestygnąć, żeby nie opadł.

Po przestudzeniu wstawiamy sernik do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem ozdabiamy plasterkami truskawek lub innych owoców.

Smacznego!

Dip łososiowo-koperkowy


Dip to kolejny imprezowy niezbędnik. Najlepiej smakuje z krakersami lub pokrojonymi w słupki warzywami. Pasuje do drożdżowych paluchów, bagietki lub focaccia. Sprawdzi się też jako krem do kanapek.
Zdjęcie nie przedstawia prawidłowych proporcji!
Najczęściej przyrządzam proste dipy typu jogurt grecki, czosnek i koperek lub koncentrat pomidorowy, oregano i ostra papryczka. Tym razem wybrałam coś "innego", ale równie smacznego.

Składniki:
  • 150 g wędzonego łososia (lub wędzonego pstrąga)
  • 250 g chudego twarogu
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżka solonych kaparów (wypłukanych!)*
  • 2 łyżki drobno posiekanego świeżego koperku
  • sól i pieprz do smaku
Sposób przygotowania:

Miksujemy całość na gładką masę*. Doprawiamy solą i pieprzem. Następnie umieszczamy na dwie godziny w lodówce. Wykładamy do miseczki i ozdabiamy koperkiem :)

Słone przekąski idealne do dipów, które możecie znaleźć na naszym blogu:
*Jeśli ktoś nie lubi kaparów, radzę je sobie odpuścić. Dip ma mocny aromat kaparów i co tu kryć będzie równie dobry, o ile nie lepszy, bez nich :)

Ten przygotowałam na parapetówkę koleżanki. Dlatego jest zasłoiczkowany ;)
Przepis pochodzi z książki Micheli Neri "Przekąski":




Placki z cukinii dla miłośników... czosnku

Odrobina lata w kuchni. Z moim ulubionym składnikiem. Czosnkiem. :) I równie smacznym czosnkiem niedźwiedzim.
Czosnek niedźwiedzi

Składniki:
  • 1 średnia cukinia
  • pół łyżeczki świeżego tymianku 
  • 1 łyżeczka słodkiej sproszkowanej papryki (z moich budapeszciańskich zapasów)
  • 3 ząbki czosnku
  • szczypta ostrej sproszkowanej papryki
  • świeżo zmielony pieprz i sól do smaku
  • 2 jajka
  • 2-3 łyżki mąki
  • bułka tarta do obtaczania
  • 2 łyżeczki suszonego czosnku niedźwiedziego (przypomniany podczas ostatniej podróży do Białowieży)
  • olej do smażenia
Sposób przyrządzenia (przepis pochodzi z bloga Zufikowo):

Cukinię kroimy w średniej grubości krążki (ok. 8 mm), solimy. Posypujemy tymiankiem, papryką, pieprzem i czosnkiem. Odstawiamy na pół godziny, w tym czasie cukinia zdąży "złapać" aromat przypraw i puści sok.
Jajka mieszamy widelcem, dodajemy sól i pieprz do smaku oraz odrobinę czosnku niedźwiedziego.
Rozgrzewamy patelnie. Krążki cukinii zanurzamy najpierw w mące, później w jajku, a następnie w bułce (lekko tylko) i smażymy do uzyskania złocistego koloru.

Opcja druga zakłada starcie "marynowanej" w przyprawach cukinii na tarce o grubym oczku. Wymieszanie z odrobiną mąki i jajkami i usmażenie z tak przygotowanego ciasta małych placuszków.

Smacznego!

P.S. Chociaż z przepisu korzystałam wielokrotnie. Wciąż nie jestem w stanie ich sfotografować. Przy pierwszej okazji postaram się tę gafę naprawić.

Jajka faszerowane pieczarkami

Moje ulubione.
Może dlatego, że jadam je tylko raz w roku w czasie wielkanocnego śniadania. ;)

Składniki:
  • 4 jajka
  • kilkanaście pieczarek
  • majonez (najlepiej kielecki)
  • łyżka musztardy sarepskiej
  • łyżka śmietany
  • pieprz i sól do smaku
Sposób przygotowania:

Gotujemy jajka. W międzyczasie obieramy pieczarki, ścieramy je na tarce z drobnym oczkiem, przyprawiamy i smażymy tak długo, aż będą miękkie i "rozpływające" się. Odlewamy wodę od pieczarek. 
Ugotowane na twardo jajka kroimy na połówki. Wyjmujemy żółtka i rozgniatamy je widelcem. Żółtka mieszamy z usmażonymi pieczarkami, dodajemy kilka łyżek masy majonezowo-musztardowej* - tyle aby uzyskać delikatną konsystencję pieczarek z żółtkiem. Tak przygotowany farsz nakładamy na jajka. 

Masa majonezowo-musztardowa: dokładnie wymieszane trzy łyżki majonezu, łyżka musztardy, łyżka śmietany. (możemy wykorzystać ją do sałatki z jajka i brokułów lub tradycyjnych jajek z majonezem, oczywiście zamiast majonezu :P)

Smacznego!